![]() Powiększ zdjęcie |
Stopnie Pranajamy (D. Harald Alke) |
||||||||||||||
|
Cena:
20.00 PLN
|
|||||||||||||||
| Zadaj pytanie o produkt |
|||||||||||||||
Pranajama polega na regulowaniu naszej energii życiowej poprzez
oddychanie. Każdy z nas potrafi oddychać, jednak tylko nieliczni robią
to dobrze. Zazwyczaj nasz oddech jest płytki i szybki, co powoduje, że
wykorzystujemy niewielką część objętości naszych płuc. Wpływa to
negatywnie na nasze zdrowie, powodując różnego rodzaju dolegliwości i
choroby. Aby przekonać się o tym, jak dobroczynny wpływ na nasze życie
ma prawidłowe oddychanie, należy nauczyć się tej sztuki od nowa.
Już niewielkie zmiany w sposobie oddychania pozwolą Ci: lepiej dotlenić organizm i usunąć uczucie zmęczenia, senności i znużenia; zachować spokój w stresujących sytuacjach; zwiększyć odporność na szkodliwy wpływ środowiska; utrzymać sprawność fizyczną i psychiczną.
Oddychanie to życie!
Zanim będziesz mógł po mistrzowsku wykonać zadanie świadomego ukształtowania całego swojego życia, zbierz najpierw informacje o rzeczach, które chcesz zrobić!
Oddychanie ma w naszym życiu fundamentalne znaczenie. Nasz oddech uwalnia energię, której potrzebujemy, by utrzymać nasze ciało przy życiu. Nasz oddech stwarza połączenie pomiędzy poziomem cielesnym a poziomem czysto duchowym. Oddychanie jest procesem chemiczno-fizjolo-gicznym. Uwalnia skoncentrowaną energię, która umożliwia zaktywizowanie i używanie naszego fizycznego ciała. Przy naszej energii życiowej chodzi o energię słoneczną. Podczas miliardów lat stworzenia żyjące na Ziemi znalazły sposób na asymilację światła słonecznego. Rośliny używają części widocznego pasma widma oraz ciepła, które pochodzi od Słońca. Z pomocą chlorofilu wytwarzają węglowodany. Człowiek i większość zwierząt może przyjmować do siebie i asymilować rośliny jako pożywienie. Poza tym potrzebujemy również ciepła Słońca. Oddychamy tlenem, który jest wydychany przez rośliny i jemy rośliny. Poprzez zmagazynowaną w nich energię Słońca, np. cukier gronowy, uzyskujemy energię, której potrzebujemy do życia. Z końcem oddychania gaśnie „światło życia". Aktywność ciała załamuje się. Ciało rozluźnia się i umiera, duch musi je opuścić. Jakże trafna jest symbolika „światła życia"! Świeca również funkcjonuje na zasadzie procesu spalania. Knot rozpoczyna oddychanie, gdy otrzyma od płomienia „impuls świetlny". Raz zapalona, świeca się wypali. Użycza światła tak długo, jak długo starczy świeżego powietrza i wosku. Nie inaczej jest z naszym życiem. Kiedy tylko duchowy impuls wnika do dojrzałej komórki nasienia, rozpoczyna się życie. Duch nienarodzonego życia obejmuje stosowną komórkę nasienia i dyryguje je do jajeczka. Jajeczko już zawiera impuls życia, inteligencję Gai. Zycie Gai istnieje nieprzerwanie od zarania naszego czasu. Duch, który się inkarnuje i iskra świadomości Gai łączą się. Dokładne przedstawienie odnajdziecie w mojej książce „Energia dla milionów". Pobieramy z naszego środowiska środki odżywcze i tlen, rozpoczynamy oddychanie, rośniemy, starzejemy się, spalamy i znikamy. Tym, co pozostaje, jest duch, który był już wcześniej. Tak samo jak świeca poprzez ciepło i światło, tak i nasz duch udziela się światu. Wysyłamy sygnał. Zapalamy światło z każdymi nowymi narodzinami, które przeżywamy. Z oddechem przyjmujemy życiodajny tlen i wydychamy zużyte powietrze. Tlen używany jest w ciele do wielu procesów chemicznych. Mówimy o utlenianiu i redukcji. Przy tym przemieniane są substancje i uwalniana jest energia. Razem z powietrzem przyjmujemy do siebie prane. Chodzi tu o cząstki wolnej energii, które docierają do Ziemi z wiatrem słonecznym. Prana wchłaniana jest do ciała energetycznego u nasady nosa. Z prany składa się nasze ciało astralne. Kto stale żyje w mrocznych pomieszczeniach, fabrykach lub pod ziemią, musi pobierać potrzebną prane albo z pożywienia, albo usycha jak zielona roślina bez światła słonecznego. Prana nie może zostać zastąpiona. Ona nie jest po prostu światłem, to konkretna substancja energetyczna, która istnieje od zarania naszego uniwersum. Część prany jest zużywana podczas naszych duchowych procesów życiowych. Jest przemieniana w apanę. Wydychamy apanę razem ze zużytym powietrzem i zawartym w nim dwutlenkiem węgla. Apana jest negatywną formą pozytywnej prany, jest spolaryzowaną praną, której brakuje energii dynamicznej. Możemy nauczyć się widzieć prane. Cząstki prany docierają co prawda na Ziemię ze Słońca, nie podlegają jednak sile ciążenia. Powinniście rzucić okiem za okno, kiedy świeci Słońce. Najlepiej patrzcie na błękitne niebo, jednak nie na Słońce. Nie koncentrujcie się na niczym. Skierujcie swoje spojrzenie w puste, błękitne niebo. Skoncentrujcie się na obszarze przed wami, niezbyt oddalonym, mniej więcej na takim, jak gdyby na wysokości 50m przelatywał ptak. W tym rozluźnionym stanie prędko odkryjecie malutkie, jaskrawe punkciki światła, które skaczą wokół jak pchły. Kiedy już wiecie, o co chodzi, możecie odkryć te cząstki wszędzie, różna będzie tylko gęstość koncentracji. Prana jest wszędzie, nie jesteśmy tylko przyzwyczajeni do zważania na nią. W gęstym smogu nie ma już prawie nic. Z tego powodu wiele osób jest tak bardzo wyczerpanych. To nie tylko brud, ale też nagły brak prany. Dusza zaczyna cierpieć, ponieważ nie otrzymuje więcej pokarmu. Te małe cząstki energii skaczą tu i tam. Nie podlegają sile ciążenia, skaczą sobie tylko raźnie wkoło i przy pełnym słońcu są wszędzie. Z tego powodu bardziej ciągnie nas w góry lub nad morze, mniej w dżunglę. Wszystkie formy życia potrzebują prany! Wiele wdycha ją i buduje z niej swoje ciało energetyczne. Inne pobierają ją tylko wtedy, gdy odżywiają się innymi formami życia. Wartość pożywienia nie polega tylko na dobrej materii, jak białko, tłuszcze, węglowodany i minerały. Najważniejsze są rezerwy energii, które tkwią jeszcze w substancji! Gdy żyjemy dobrze i normalnie, mamy też dostatek światła słonecznego. Już stałe przebywanie pod świetlówkami osłabia nasze ciało energetyczne, ponieważ w pomieszczeniach o dużej koncentracji światła jarzeniowego prana jest zużywana. Jest to powodem, dla którego wielu ludzi, pracujących w świetle jarzeniówek, idzie wieczorem do domu całkowicie wyprutych z sił. Jest to również przyczyną nieprzyjemnej atmosfery w domach towarowych, skąd wrażliwy człowiek najchętniej szybko ucieka. Fatalne powietrze w takich pomieszczeniach zależy od wielu czynników. Powietrze jest zawsze dodatnio zjonizowane. My, ludzie, potrzebujemy ujemnie zjonizowa-nego powietrza. Musi ono być świeże, byśmy czuli się dobrze. Tak jest w przypadku morza i lasu, i po każdym deszczu, kiedy powietrze jest świeże i wilgotne. Suche, ciepłe powietrze jest złe dla naszego ciała. Szefowie koncernów powinni dbać o zdrowy klimat w biurach swych pracowników, by mogli optymalnie pracować. Nie mogę swobodnie pracować w biurze, które mnie wyczerpuje, zanim ruszę ręką. Proces myślenia spowalnia się, mózg pracuje opornie. W domu towarowym, w którym wrażliwym klientom od atmosfery źle się robi, obroty nigdy nie osiągną optymalnego poziomu. Konstrukcje żelbetowe są przyczyną potężnych pól elektromagnetycznych. Siatki stali w stropach działają jak anteny, jeśli przypadkiem nie są uziemione. Pracownicy i klienci stoją w stresujących polach magnetycznych, z którymi muszą mozolnie walczyć, by zachować koncentrację. Oczywiście, może istnieć pewna korzyść z tego, że klienci snują się nieuważnie i w końcu kupują każdą głupotę. Optymalnie skonstruowane domy towarowe przyciągnęłyby jednak z pewnością więcej klientów, ponieważ czuliby się w nich dobrze. Opisane właśnie pola magnetyczne w połączeniu ze stale migającym światłem świetlówek w dużym stopniu niszczą prane. Ludzie zauważają podświadomie, że nie mogą długo pozostawać w takich pomieszczeniach. Osłabia ich to. Mają kłopoty z oddychaniem, nawet przy małej koncentracji szkodliwych substancji. Sama atmosfera wydaje się być przygnębiająca. Te 4 czynniki (dodatnio zjonizowane powietrze, elektrosmog i pola magnetyczne, mruganie świetlówek i niszczenie pranaja-my) działają szkodliwie wprawie wszystkich nowoczesnych budynkach. Są niekorzystne dla klientów, dla zatrudnionych i z pewnością fatalne dla interesów. Nie może być argumentem, że można przeżyć również w takich warunkach! Należy kształtować nasze środowisko tak, by było bardziej przyjazne dla życia i budujące, zamiast pozwalać wielu małym, negatywnym czynnikom na powodowanie u nas chorób. W takich warunkach niszczymy sami siebie. W nowych, wielkich budynkach i w już istniejących można zainstalować urządzenie, które jonizuje ujemnie powietrze przy użyciu prądu. Do tego służą urządzenia jonizacyjne. Wzbogacenie świeżym powietrzem, w razie konieczności dotlenienie, i dodatkowo dodanymi naturalnymi zapachami leśnymi przyniosłoby ze sobą wyraźną ulgę w czasie przebywania w pomieszczeniach. Nie są to kolosalne wydatki, lecz wartościowe inwestycje na przyszłość. Używane dziś urządzenia klimatyzacyjne musiałyby zostać odpowiednio rozszerzone i przebudowane. Według badań jednej ze specjalistycznych firm angielskich, większość urządzeń klimatyzacyjnych jest prawdziwą wylęgarnią dla szkodliwych mikroorganizmów każdego rodzaju. Nie utrzymują budynków w czystości, ale zatruwają wszystkich zatrudnionych zainfekowanym powietrzem. Znane masowe epidemie grypy, kataru i kaszlu są w miesiącach zimowych współpowodowane przez te urządzenia. Większość nowożytnych epidemii ma do czynienia z naszym oddychaniem. Wymienione właśnie negatywne czynniki mogą wystarczyć do wpędzenia firmy w bankructwo, a żadna z osób odpowiedzialnych nie zauważy, co się właściwie dzieje. Mówi się wtedy o „podwyższonym stanie chorobowym, braku motywacji, niezadowalających nieobecnościach, drażliwym klimacie w zakładzie, częstej zmianie personelu" itd. Tło problemu rzadko bywa odkrywane. Nasze płuca mają tak duże znaczenie dlatego, że mają największą powierzchnię spośród wszystkich organów w naszym ciele. Aktywna powierzchnia wszystkich pęcherzyków płucnych ma wielkość boiska piłkarskiego! Płuca są naszym największym organem kontaktowym ze środowiskiem. W przeciwieństwie do nich nasza skóra ma powierzchnię tylko 2 m2. Z tego też powodu reagujemy na negatywne warunki środowiskowe różnorakimi alergiami wziewnymi. Zaburzenia socjalne obciążają często organy oddechowe. Naturalnie istnieje jeszcze wiele innych czynników, lecz te spostrzeżenia „stosowanego, holistycznego obrazu świata" mogą przynieść zaskakujące wyniki, jeśli im się przyjrzeć i wykorzystać. Ignorancja, głupota i wymądrzanie się są głównymi cechami ludzi, utrudniającymi nam życie. Wcześniejsze pokolenia, inne kultury i przede wszystkim wiele „prymitywnych" społeczeństw odbierały siebie zawsze w odniesieniu do całości. Odczuwały w sobie Boga, wszechmoc wszechświata, wielkiego ducha. W miarę jak przenosiliśmy się z jaskiń do zamków z betonu, straciliśmy odniesienie do normalnego świata. Nasze instynkty zanikają, pożywienie jest niskowartościowe, brakuje prany, podniety zmysłowe, takie jak np. natura, żywe stworzenia, współistoty, zjawiska naturalne, pogoda i świeże powietrze są nam odbierane. Odniesienie do naturalnych sil może znów zostać poprawione, kiedy nauczymy się obserwacji naturalnych procesów naszego życia. Chodzi o to, by przenikać świadomością nasze normalne czynności życiowe! Możemy nauczyć się świadomego oddechu. Możemy bardziej świadomie obserwować siebie. Jeśli czujemy się dobrze, powinniśmy przyjmować siebie ze świadomością i cieszyć się z tego. Już jedno jedyne, całkowicie świadome, głębokie nabranie powietrza może dać nam nową siłę. Da nam konieczną radość życia i energię, której potrzebujemy! Oddychanie jest konieczne. Jest niezbędne, tj., w przeciwieństwie do innych rzeczy, nieodzowne! Oddychanie to życie! |
|||||||||||||||
![]() Feng Shui |
![]() Aura |
![]() Czakry |
![]() Energia drzew |
![]() Huna |
![]() Reiki |
![]() Energia, Chi, Prana |
![]() Medytacja |
![]() Emocje i choroby, Psychosomatyka |
Anastazja |
![]() Bioenergoterapia |
Lewszynow |
Lista produktów |
|
|
Szukanie zaawansowane Wyszukiwanie zaawansowane zależne od parametrów |
|
| Pokaż koszyk | |
|
Twój koszyk jest pusty.
|