DrukujE-mail
Książki (wszystkie) arrow Poradniki arrow Nasiona kłamstwa (Jeffrey M Smith)
Narkotyki, Jak pomóc człowiekowi i jego rodzinie (Paweł Karpowicz, dr)Nastolatki gotuja obiadki (Ewa Zysek)

Nasiona kłamstwa (Jeffrey M Smith)
Powiększ zdjęcie


Nasiona kłamstwa (Jeffrey M Smith)

Cena: 34.13 PLN

Zadaj pytanie o produkt


Książka NASIONA KŁAMSTWA
w sposób przystępny i prosty przedstawia czytelnikowi wszystko, co powinien wiedzieć o żywności modyfikowanej genetycznie. I są to rzeczy, których największy producent GMO, firma Monsanto, nigdy wam nie powie. Jeżeli obchodzi cię bezpieczna żywność, przyszłość naszej planety oraz co korporacje wyczyniają z twoim pożywieniem I zdrowiem, to musisz przeczytać tę książkę.
John Robbins, autor książki „The Food Revołution and Diet for a New America"
Żywność modyfikowana genetycznie tworzona jest w sposób krótkowzroczny i z zupełnym brakiem poszanowania ekologii. Autor NASION KŁAMSTWA ujawnia rozliczne wypaczenia, przemilczenia i fałszerstwa dokonane tylko po to, by ją promować. Rewelacje zawarte w książce mogłyby doprowadzić do wybuchu rewolucji - na to bowiem ta sprawa zasługuje.
Bit Lovins, współautor iral Capitalism"
Zdecydowanie polecam NASIONA KŁAMSTWA
wszystkim tym,którzy instynktownie czują, iż z GMO jest „coś nie tak", ale boją się nawet poruszyć ten temat w jakiejkolwiek dyskusji, gdyż uważają,że zwolennicy biotechnologii mają na pewno bardziej przekonujące argumenty. Już nie mają.
Michał Sobczyk, zastępca redaktora naczelnego Magazynu "Obywatel", przedstawiciel organizacji społecznych w Komisji ds. GMO przy Ministrze Środowiska

Co jesz? Czy jest to zdrowe?

Bezpieczne?

Co ukrywa przed nami przemysł biotechnologiczny?

Książka ujawnia, jak dokonywane przez przemysł manipulacje oraz zmowa rządów pozwalają na sprzedaż niebezpiecznej żywności zmodyfikowanej genetycznie. Autor obnaża fałszowanie badań, według których spożywanie GMO jest zdrowe, wskazuje na związane z tym zagrożenia oraz przedstawia mechanizmy politycznego nacisku, mające na celu promowanie pożywienia groźnego dla naszego zdrowia i życia.

Każdy rozdział to kryminalna opowieść o sensacyjnym wątku:
■ Przekupywanie naukowców lub ich zastraszanie. W tajemniczy sposób znikające dowody. Fałszowanie i pomijanie danych.
■ Urzędnicy państwowi pozbawiani uprawnień i zwalniani ze stanowisk za usiłowania ujawnienia fałszerstw związanych z GMO.
■ Szczury laboratoryjne chorujące na żołądek po zjedzeniu żywności GM, a 7 z 40 umiera w ciągu dwóch tygodni.
Tę samą żywność dopuszcza się na rynek, bez dalszych badań.
■ Znany naukowiec traci pracę i grozi mu się sądem za chęć ujawnienia alarmujących danych.
Można   tu   przeczytać   o   prawdziwych   raportach   służbowych pracownikówamerykańskiej Agencji ds.Żywnościi Leków (FDA), w których ostrzegają przed toksynami, alergiami i schorzeniami niesionymi przez żywność GM. Raporty zostały zignorowane przez zwierzchników. Dowiecie się, że testy tej żywności są przeprowadzane w taki sposób, by uniknąć wyników niewygodnych dla jej producentów. Dowiecie się, dlaczego Agencja ukrywała przed Kongresem amerykańskim fakt, iż suplement genetycznie zmodyfikowany zabił niemalże sto osób i wywołał trwałe schorzenia u tysięcy konsumentów.

Spożywanie żywności genetycznie zmodyfikowanej to gra w rosyjską ruletkę. Dowiedz się jak możesz jej unikać, by chronić siebie i rodzinę.
JEFFREY SMITH obdarzony jest wyjątkowym talentem narracyjnym. Opowiada w przystępny i jasny sposób o rzeczach, które czytelnikowi jeżą włosy na głowie i przedstawia zarazem dowody na karygodne oszustwo i manipulację, którym ulegamy. Współpracował z organizacją charytatywną zabiegającą o znakowanie żywności genetycznie zmodyfikowanej (GMO), przedstawił projekt uchwały zabraniającej jej rozpowszechniania w szkołach. Pracował w laboratorium, które zajmowało się wykrywaniem takiej żywności. Powołał do życia „Institute for Responsibłe Technology" [Instytut Odpowiedzialnej Technologii]. Obecnie mieszka w USA,wstanie Iowa... pośród pól zmodyfikowanej soi i kukurydzy.

Autor książki, Jeffrey M. Smith, od lat walczy z zagrożeniami związanymi z niekontrolowanym rozwojem inżynierii genetycznej.
Tematykę jego rozprawy pt. "Nasiona kłamstwa" najlepiej streszcza jej podtytuł: "o łgarstwach przemysłu i rządów na temat żywności modyfikowanej genetycznie".
Większość z nich da się sprowadzić do kilku stwierdzeń, które jak mantrę powtarzają zwolennicy biotechnologii na wszystkich szerokościach geograficznych:
- "produkty inżynierii genetycznej nie różnią się w żaden istotny sposób od swoich konwencjonalnych odpowiedników",
- "nie udowodniono jak dotąd żadnych negatywnych skutków spożywania GMO",
- "organizmy modyfikowane stanowią szansę na rozwiązanie problemu głodu".
Amerykański autor spokojnie i rzeczowo udowadnia, że wszystkie z nich można spokojnie włożyć między "Królewnę Śnieżkę" a "Czerwonego Kapturka". Dowodzi też, że większość głosicieli takich opinii już dawno zdała sobie z tego sprawę.
"Nasiona kłamstwa" poświęcone są dwóm zasadniczym kwestiom. Przede wszystkim, książka bezpardonowo rozprawia się z mitem, jakoby modyfikacje genetyczne były zaawansowaną technologią, dającą człowiekowi niemal boskie możliwości panowania nad materią. Nie da się zaprzeczyć, że biologia molekularna przeżywa okres nieprawdopodobnego rozwoju, jednak najwybitniejsi jej przedstawiciele przyznają, że kolejne lata przynoszą tyle samo pytań, co odpowiedzi. Oszałamiająca jest złożoność procesów, jakie zachodzą w najprostszej nawet komórce, oraz wszelkiego rodzaju subtelnych współzależności między poszczególnymi jej składnikami.
Na tym tle modyfikacje genetyczne jawią się jako technologia żałośnie toporna, a jej bezkrytyczni apologeci ? jako aroganccy dyletanci. To trochę tak, jakby dziecko nauczyło się instalować programy, ściągane na "chybił-trafił" z Internetu, w losowo wybranych katalogach na dysku rodziców ? i twierdziło, że w ten sposób nie tyle ryzykuje poważną awarię, co tworzy zupełnie nową jakość w świecie komputerów...
Kolejne odkrycia naukowe pokazują, jak przedwczesny był optymizm na temat bezpieczeństwa stosowania GMO w produkcji żywności. Smith poświęca cały rozdział na rozbudowaną, choć bez wątpienia niepełną listę "wszystkiego, co może pójść nie tak" podczas zabiegów modyfikacji.
A kiedy już w kompetentny, ale i przystępny sposób wytłumaczy czytelnikom zagrożenia łączące się z GMO, przechodzi do analizy najsłynniejszych afer związanych ze zmutowaną żywnością. Powołując się na wyniki poważnych badań udowadnia, że wbrew zapewnieniom lobby biotechnologicznego, najprawdopodobniej to właśnie proces genetycznej modyfikacji spowodował kilka bardzo poważnych zagrożeń dla zdrowia ludzi.

WYRAZILI SIĘ Z UZNANIEM

■   Jennifer Read Hawthorne, współautorka książki Chicken Soup for the Woman 's Soul:
Jeffrey Smith po mistrzowsku łączy sztuki powieściopisarstwa i śledztwa dziennikarskiego. Wynikiem jest ta oto książka: przykuwa uwagę, uczy... i niepokoi. Niebezpieczeństwa wynikające ze spożywania żywności genetycznie zmodyfikowanej są straszliwe, lecz autor również informuje, jak ich unikać.
■    Wielebny James S. Turner, autor książki The Chemical Feast: The Nader Report on the Food and Drug Administration („Chemiczna uczta: Raport Nadera o Agencji ds. Żywności i Leków")
To przejrzyste, zrozumiale i celne dzieło na temat GMO ukazuje czytelnikowi, jak ważna dla XXI wieku jest kwestia bezpiecznej żywności. Amerykanie przespali lata, podczas których przemysł biotechnologiczny przejął rynek żywności w USA. Na szczęście Europejczycy posłali genetycznych łotrów spod znaku Monsanto do diabła. Jeffrey Smith obnaża bezduszność amerykańskich molochów produkujących żywność, oraz przedstawia plan powstrzymania ich nim poczynią jeszcze większe szkody. Tę książkę powinien przeczytać każdy Amerykanin. (I nie tylko — przyp. tłum.)
■    Dr Marc Lappe, kierownik Center for Ethics and Toxics (CETOS)
Nasiona Kłamstwa jest pierwszą książką, która w przekonujący sposób udowadnia istnienie spisku uknutego przez przemysł biotechnologiczny. Spisku, mającego ograniczyć wolność wypowiedzi, debat, a nawet naukowego dialogu o bezpieczeństwie żywności modyfikowanej genetycznie. W swojej książce Jeffrey Smith jaskrawo odmalowuje niepokojący obraz rządu, który wraz z odpowiedzialnymi organizacjami naukowymi nie robi nic, by uporać się z problemami generowanymi przez żywność genetycznie modyfikowaną. Jeffrey Smith przedstawia kilkanaście przykładów zmowy przeciwko ludziom podważającym rację bytu owego nielegalnego, gigantycznego eksperymentu na naszej żywności. Ukazuje też, jak wielką szkodę wyrządzili sobie i całemu pokoleniu konsumentów biotechnologiczni lobbyści, którym w głowie były wyłącznie zyski, również osobiste... i krótkotrwałe.
■    Howard F. Lyman, autor książki Mad Cowboy („Szalony kowboj")
W reklamie żywności modyfikowanej genetycznie najczęściej używa się kłamstw, fałszu i podstępu. Jeżeli chcesz ochronić siebie i rodzinę przed chciwością bezdusznych firm, to powinieneś przeczytać Nasiona Kłamstwa. Te firmy zagrażają naszej przyszłości — ta książka może ocalić Ci życie!

■   Jim Diamond, lekarz, członek zarządu Sierra Club Genetic Engineering Committee
Jeżeli chcecie zapoznać się z tematem żywności modyfikowanej genetycznie, to nie znajdziecie lepszej książki. Jeffrey Smith rozprawia się w niej z niedopowiedzeniami nauki i oszustwami producentów GMO w sposób ewidentny i wręcz cieszący czytelnika.
■    Dr Arpad Pusztai, ekspert ds. badań nad szkodliwością żywności modyfikowanej genetycznie
Nasiona Kłamstwa jest znaczącym zjawiskiem w dziedzinie informowania o zagrożeniach, jakie stanowi żywność genetycznie modyfikowana, uznawana powszechnie za szczytowe osiągnięcie naszych czasów. W przeciwieństwie do oficjalnej propagandy, Jeffrey Smith rzeczowo przedstawia machinacje przemysłu biotechnologicznego, mediów, polityków i władz ustawodawczych, które wespół pragną wszelkimi środkami stłumić słuszne obawy konsumentów wobec GMO. Siła tej książki polega na jej języku — autor w przystępny dla każdego czytelnika sposób objaśnia zawiłości tak zwanych „nauk ścisłych" (co wyjątkowo rozdrażniło lobby GMO). Sam jestem naukowcem, ale z książki Jeffreya Smitha dowiedziałem się rzeczy dla mnie nowych — o rekombinacji DNA.
■    Larry Bohlen, dyrektor programów promocji zdrowia i ekologii, „Przyjaciele Ziemi" (Friends of the Earth)
Tę książkę powinien przeczytać każdy Amerykanin. W sposób dla każdego przystępny i absolutnie bezkompromisowy obnaża działania rządu i przemysłu żywnościowego starających się wespół ukryć szkodliwość GMO przed opinią publiczną. Gdy konsumenci przeczytają o niebezpieczeństwach, jakie niesie ze sobą spożywanie żywności modyfikowanej genetycznie, przestaną ją kupować. Może wtedy władze zakończą ten koszmarny genetyczny eksperyment.
■    Ronnie Cummins, dyrektor krajowy Organie Consumer's Association, współautor Genetically Engineered Food: A Self-Defense Guide for Consumers
Coraz więcej dowodów wskazuje na silną szkodliwość żywności modyfikowanej genetycznie. Książka ta jest najlepszym opracowaniem na temat szkodliwości GMO, winna być lekturą obowiązkową dla działaczy i konsumentów.
■    Michael Meacher, były minister ochrony środowiska Wielkiej Brytanii
Wspaniała książka. Jest dokładnym przeglądem prawdziwego charakteru technologii modyfikacji genetycznych, miażdżącą krytyką wpływu upraw GMO na zdrowie i środowisko oraz zbiorem przerażających dowodów manipulacji rządów i mediów przez przemysł biotechnologiczny. Najlepsze w niej jest to, iż nie jest zbiorem suchych, niestrawnych dla przeciętnego czytelnika tekstów naukowych. Ona kipi wręcz od żywych opisów dramatów ludzkich, spisków i zmowy, szpecących historię „Wielkiej Biotechnologii", która gorliwie stara się zdobyć nasze uznanie. To rzetelny zbiór faktów opisanych w znakomity sposób. Dzieło z pogranicza dokumentu i dreszczowca.
■    Samuel S. Epstein, emerytowany profesor medycyny środowiska i pracy na University of Illinois w Chicago School of Public Health; prezes Cancer Prevention Coalition
Na własne oczy, można by rzec, widziałem jak Monsanto oraz Agencja ds. Żywności i Leków uciekły się do wyjątkowej klasy naukowego oszustwa — tylko po to, by wprowadzić do sprzedaży mleko zmodyfikowane genetycznie (rekombinowane białko rbGH). Nasiona kłamstwa mówią o nauce w sposób wielce przystępny i zajmujący, ujawniając przy tym wypaczenia, przemilczenia i kłamstwa związane z GMO. Mówiąc krótko — autor zdziera maskę z twarzy oszustów.
■    dr Maciej Muskat, Greenpeace Polska, koordynator kampanii GMO, aktywista ekologiczny i niezależny publicysta
Inżynieria genetyczna nie jest „nauką" w większym stopniu niż inżynieria służąca do produkcji broni atomowej. Jest technologią i maszyną do do tworzenia zysków dla jednych z największych korporacji na Ziemi, oliwioną przez rządy i likwidującą niezależność myślenia na uniwersytetach poprzez system dotacji finansowych. Nie jest rozwiązaniem problemu głodu, ale go potęguje. Jest technologią, która przyśpiesza monopolizację rolnictwa i zmniejsza bezpieczeństwo żywnościowe.
Książka Smith'a jest chyba pierwszą publikacją w Polsce, która przybliża nam to, czego nie dowiemy się z artykułów pokazujących GMO jako „przyszłość". Jej lektura pokazuje jakże często „fakty" okazują się być jedynie marketingiem.
Gdyby nie GMO, być może nie robiłbym tego, co robię. Kiedy przed laty pierwszy raz zetknąłem się z pomysłem patentowania nowych form życia, które nigdy nie powstałyby w procesie ewolucji, nie chciałem wierzyć własnym oczom. To właśnie niezgoda na modyfikowanie przyrody w imię krótkotrwałych zysków wypchnęła mnie z uniwersytetu i zaprowadziła do Greenpeace. I za każdym razem, kiedy choć trochę uda mi się przymknąć nad GMO wieko puszki Pandory, czuję że trafiłem pod właściwy adres.

Spis treści

Wyrazili się z uznaniem o książce
Podziękowania   / 5
Głos pierwszy do wydania polskiego   /li Glos drugi do wydania polskiego   / 15 Przedmowa do wydania amerykańskiego   / 17
Wstęp   / 21
Wprowadzenie   / 23
Rozdział 1: Europejska lekcja   / 27
Rozdział 2: W czym tkwi błąd?    / 65
Rozdział 3: Nad rozlanym mlekiem...    / 95
Rozdział 4: Zabójcza epidemia   / 121
Rozdział 5: Rząd — istnieje z łaski przemysłu i dla przemysłu    / 139
Rozdział 6: Igrając z alergiami   / 167
Rozdział 7: Wojna z mediami   / 189
Rozdział 8: Zmień dietę   / 233
Rozdział 9: Co możesz zrobić?   / 249
Epilog   / 259
Posłowie do wydania polskiego   /
Dodatek A. Rzut oka na żywność genetycznie modyfikowaną   / 265
Dodatek B. Enzymy uzyskiwane z organizmów
genetycznie zmodyfikowanych   / 267 Dodatek C. Lista produktów GMO wprowadzonych do obrotu
na terenie UE   / 269 Przypisy   / 273 Indeks   / 294 O autorze   / 299 Od autora   / 301

Głos drugi do wydania polskiego

Sir Julian Rosę, Prezes IGPPG
Ud ostatnich 250 lat żyjemy w swego rodzaju niewoli „doskonalenia" naszego świata przez naukę. Postęp —jakikolwiek, jest oklaskiwany niezależnie od tego czy w rzeczywistości pomaga, czy też w dalszej perspektywie działa na niekorzyść ludzkości i przyczynia się do jej niszczenia. Prawdą jest, że dając zielone światło nauce, jednocześnie odwróciliśmy się od Natury i bezkrytycznie zawierzamy rozwiązaniom, które tak naprawdę działają przeciw niej.
Można powiedzieć, że zarówno taka nauka, jak i w konsekwencji natura (środowisko) są chore, co prowadzi świat do stanu załamania i zniszczenia.
W efekcie odwróciliśmy się od rolnictwa traktowanego jako „sposób życia", który ma za podstawę wyżywienie rodziny i sąsiadów. Zrobiliśmy z rolnictwa ogromny przemysł oparty na globalnym imporcie i eksporcie, produkujący wielkie ilości żywności o niskiej jakości (a w tym również żywności genetycznie zmodyfikowanej).
Większość komercyjnej produkcji nasion kontroluje kilka wielkich korporacji, i ma to miejsce zarówno w Europie jak i Ameryce Północnej. Najwięksi z nich, Cargil i Monsanto, mają pod kontrolą około 60% rynku produkcji nasion.

Ich cel jest jasny: chcą nadzorować całą produkcję żywności na świecie. Ten cel jest wspierany przez Światową Organizację Handlu i obecny rząd USA, a pośrednio wspiera go również Komisja Europejska oraz rządy niektórych krajów.
Można powiedzieć, że wielkie korporacje „wykradły intelektualne prawo własności rolników" — wykradły nasiona i żądają teraz od rolników zapłaty za to, aby mogli oni ich używać. Ten proces jednocześnie gwałtownie uszczupla różnorodność bezcennego zasobu nasion naturalnych, którego wszak najlepszym opiekunem są tradycyjni rolnicy.
Inżynieria genetyczna w służbie wielkich korporacji, która przebudowuje nasze ukształtowane w naturalnym toku ewolucji zwierzęta i rośliny, aby później móc opatentować te nowe „wynalazki", jest jednym z największych występków przeciwko rodzajowi ludzkiemu, a tak naprawdę przyczynia się do dalszego wzrostu kontroli produkcji żywności przez korporacje.
Powoduje również wypaczenie i doprowadzi ostatecznie do zniszczenia genetycznych zasobów przyrody ukształtowanych przez miliony lat ewolucji, zasobów od których zależy nasze przetrwanie.
W przeciwieństwie do tego, co firmy biotechnologiczne chciałyby nam wmówić, my wierzymy, że to właśnie zachowujące dużą różnorodność tradycyjne i ekologiczne rolnictwo jest kluczem do produkcji zdrowej, dobrej żywności oraz do wyżywienia świata.
Polska wieś posiada chyba najlepszą szansę w Europie, aby wykorzystywać swoje niezwykłe bogactwo naturalnej różnorodności, pod warunkiem jednak, że pozostanie wierna tradycji, prawom Natury i nie pozwoli zrobić z siebie kolejnej „korporacyjnej" ofiary.

Przedmowa do wydania amerykańskiego

Frances Moore Lappe
Uo mają wspólnego z demokracją nasiona modyfikowane genetycznie?
Odpowiem wam: WSZYSTKO !
Dla mnie ten „szał" na punkcie genetyki — zupełnie jak pojawienie się na rynku mięsa ze zwierząt karmionych ziarnem, o czym pisałam jakieś 33 lata temu—jest pewnym symptomem. Symptomem faktu, że jesteśmy uciszani. Proszę się zastanowić — wszak nikt z nas, konsumentów, nie apelował wszem i wobec o genetyczne manipulowanie ziarnami roślin. Nikt z nas nie powiedział: tak, ta nowa technologia poprawi życie moje, mojej rodziny, mojej społeczności. Tak jak w przypadku wołowiny uzyskiwanej z hodowli „klatkowej", która przyczyniła się do chorób serca, odporności na działanie antybiotyków oraz mnóstwa innych negatywnych zjawisk [nota bene: ta metoda hodowlana przyczynia się do zaniku wód gruntowych) tak i teraz nas, konsumentów, nie poproszono o ocenę zagrożeń i ewentualnych zysków płynących z GMO (organizmów modyfikowanych genetycznie). Większość z nas je żywność modyfikowaną, nie mając najmniejszego pojęcia, jakie niesie ona zagrożenia — nam, naszym dzieciom oraz pośrednio — ekosystemom rolnym, które nas karmią.
Jak doszło do tego zamachu na naszą wolność wyboru, na demokrację?
Jako obywatele zostaliśmy oszukani i z marginalizowani w naszym prawie do podejmowania wyborów w istotnych sprawach. Według badań opinii publicznej, Amerykanów (i nie tylko) niepokoją ogromne wpływy korporacji przemysłowych na rząd Stanów Zjednoczonych. Niemniej ów niepokój pozostaje niesprecyzowany i niekonkretny.

I oto Jeffrey Smith, autor niniejszej książki, kładzie kres owym nieokreślonym, mglistym lękom — z charakterystyczną dla znawcy tematu swobodą przedstawia dramatyczne i zarazem fascynujące szczegóły niezbędne, by całą rzecz ujrzeć jasno. Pokazuje, w jaki sposób raptem kilka korporacji, wśród których prym wiedzie jedna, wielka — Monsanto — przy użyciu swej fortuny, zastraszania i oszustw, zmieniło Amerykanów w króliki doświadczalne. W jaki sposób zmuszono nas, bez naszej wiedzy — ponieważ „nasz" rząd odrzucił społeczne apele o znakowanie żywności genetycznie modyfikowanej — do jedzenia podstawowych produktów, których nie przebadano właściwie pod kątem bezpieczeństwa dla naszego zdrowia.
A gdy już przeczytacie tę niezwykłą i odważną książkę, spojrzycie na USA, zupełnie inaczej. Zrozumiecie, dlaczego inne kraje świata są przerażone tym, że rząd Stanów Zjednoczonych chce zmusić je do wprowadzania żywności modyfikowanej na ich rynki. Zdziwicie się, jak my, Amerykanie jesteśmy daleko w tyle w porównaniu z obywatelami innych państw, którzy już zdążyli zadać najważniejsze pytania o GMO i wywołać u siebie ożywioną dyskusję społeczną na ich temat.
Po jej przeczytaniu zapewne dojdziecie do takiego samego wniosku, jak ja — że szaleństwo genetyczne, które pochłonęło setki milionów dolarów, ogrom czasu oraz sił zarówno jego zwolenników, jak i przeciwników, odwraca naszą uwagę od kwestii kluczowej dla demokracji: dlaczego ktoś miałby głodować, gdy wokół jest nadmiar żywności?
W debacie nad GMO ową kwestię pomija się kompletnie. Korporacje, którym zależy wyłącznie na zyskach własnych, celowo rozsiewają mit o tym, iż naszej planecie ciągle grozi brak żywności i że TYLKO ICH PRODUKTY NAS OCALĄ. Tak naprawdę, to Monsanto oraz inne firmy, które chcą uzależnienia ludzkości od ich modyfikowanych upraw, są na tyle bezczelne, by wmawiać nam, że potrzebujemy ich technologii, aby „zlikwidować głód". A wiecie, co od dawna jest największą zmorą rolników na całym świecie? Nadprodukcja żywności. To skąd ten głód? Ano stąd, że zbyt wielu ludzi nie stać na kupno tego, co wyhodowano.
Jeffrey Smith napisał potężną w wymowie i bardzo potrzebną książkę. Mam wielką nadzieję, że spoglądając za kilka lat wstecz, stwierdzimy, iż alarm, który podnosi teraz, wcale nie był przedwczesny. I że dzięki jego książce stać nas będzie na odwagę, by dojrzeć w modyfikacjach genetycznych zarówno zagrożenie dla naszego zdrowia, jak i oznakę głębszego kryzysu. Inżynieria genetyczna jest być może dla nas przysłowiowym ostatnim dzwonkiem. Pytam was: gdzie jest demokracja, gdy jedna firma, Monsanto, kontroluje 85% wszystkich modyfikowanych genetycznie plazm zarodków organizmów żywych? Gdzie jest demokracja, gdy Monsanto jest już w stanie zastąpić zapasy nasion swoimi modyfikowanymi odmianami, czego konsekwencji będziemy doświadczać na sobie? Czy trzeba dopiero inżynierii genetycznej, byśmy w końcu zebrali w sobie siły na zadanie pytań, które muszą być postawione, jeżeli pragniemy prawdziwej demokracji i ratunku dla naszej planety?

Wstęp
Arran Stephens
Urganizmy modyfikowane genetycznie (GMO) są produktem ubocznym technologii przenoszenia genów z organizmów jednego gatunku do organizmów innego. Technologia ta może wywrzeć na naszym zdrowiu i środowisku życia nieznane i najprawdopodobniej katastrofalne skutki. Na GMO najwięcej zyskały i zyskują nadal międzynarodowe firmy biotechnologiczne. Przy pomocy dobrze opłacanych mediów przedstawiły kuszący obraz biotechnologii: według nich jest ona cudem, który sprawi, iż zniknie głód, zmniejszy się zużycie pestycydów albo wyleczy choroby cywilizacyjne. Jeszcze dwadzieścia lat temu nie było modyfikowanej soi, kukurydzy czy bawełny. W roku 2002 stanowiły już one lwią część upraw modyfikowanych genetycznie, liczących 145 milionów akrów* w czterech państwach wytwarzających najwięcej GMO. To obszar dwa i pół razy większy od powierzchni Wielkiej Brytanii — nie licząc upraw naturalnych zapłodnionych krzyżowo pyłkami roślin modyfikowanych genetycznie. W Stanach Zjednoczonych zmodyfikowano genetycznie produkcję mleka, wstrzykując krowom modyfikowany hormon wzrostu. Większość żywności w sklepach spożywczych w USA jest skażona składnikami modyfikowanymi genetycznie - bez wiedzy i zgody konsumentów. Powtórzę to, co powiedziało już wielu przede mną: jesteśmy częścią największego eksperymentu żywieniowego w historii. I pełnimy w nim rolę królików doświadczalnych.
W „Nasionach kłamstwa" Jeffrey Smith przedstawia zarzuty przeciwko GMO — zarzuty, których nie da się odeprzeć. Czyni to w sposób zrozumiały i popiera je mnóstwem dowodów. W oparciu o nie snuje swoją opowieść o tym, jak to rządy i firmy odrzuciły naukowe dowody mówiące o zagrożeniach dla zdrowia ze strony GMO; o tym, które z rządów i firm odmówiły konsumentom prawa do poznania prawdy. To niezwykła książka. Powinna stać się lekturą obowiązkową wszystkich licealistów, studentów oraz każdego, kogo obchodzi, co zjada wraz z rodziną w czasie posiłków. Fenomen tej książki polega na tym, iż autor przedstawia w niej dowody naukowe w sposób zrozumiały dla każdego czytelnika, nie upraszczając i zachowując jednocześnie wszystkie informacje, którymi można odeprzeć argumenty przeciwników.
Wiedza jest jednym z najpotężniejszych mechanizmów zmieniających społeczeństwa. Mam wielką nadzieję, że książka Jeffrey'a Smitha pozwoli nam na zatrzymanie rozpędzonej lokomotywy niebezpiecznej biotechnologii.

Wprowadzenie
w dniu 23 maja 2003 roku prezydent Stanów Zjednoczonych, George W. Bush, przedstawił program „Inicjatywy Zażegnania Głodu w Afryce" przy pomocy żywności modyfikowanej genetycznie. W swoim przemówieniu oskarżył jednocześnie Europę o utrudnianie walki z głodem, jej „bezpodstawnymi i nienaukowymi obawami" wobec żywności GM. Bush był święcie przekonany, iż żywność genetycznie modyfikowana jest kluczem do większych plonów, zwiększenia amerykańskiego eksportu i do lepszego świata w ogóle. Bush nie mówił nam, Amerykanom, niczego nowego. Taką retoryką posługiwali się już wcześniej poprzedni prezydenci, przedstawiając ją Ameryce dzięki regularnym doniesieniom medialnym oraz propagandzie przemysłowej.
Owo wystąpienie Busha było częścią planu korporacji, które chcą przejąć światowe zapasy żywności. Plan ten przedstawiono w styczniu 1999 roku na konferencji biotechnologicznej. Przedstawiciel Grupy Konsultingowej „Arthur Andersen" wyjaśnił wtedy, jak jego firma pomogła go stworzyć koncernowi Monsanto. Doradcy z „Arthur Andersen" zapytali najpierw Monsanto, jak koncern ten widzi swoją przyszłość w ciągu piętnastu do dwudziestu lat. Zarząd Monsanto odpowiedział: chcemy, aby 100 procent nasion na świecie było modyfikowane genetycznie i opatentowane. Pracownicy firmy „Arthur Andersen" stworzyli wtedy odpowiednią strategię, która pozwoliłaby Monsanto osiągnąć ten cel. Przedstawili Monsanto odpowiednie plany i procedury, które pozwoliłyby temu koncernowi zdominować rynki nasion i roślin uprawnych tak, aby nie istniały już naturalne nasiona i uprawy rolne.
Częścią tego planu były wpływy Monsanto w rządzie amerykańskim. Rolą rządu była promocja biotechnologii w kraju i na całym świecie, co pozwoliłoby Monsanto wprowadzić żywność genetycznie modyfikowaną na rynek na tyle szybko, by nikt się temu nie sprzeciwił. Konsultant z dziedzi ny biotechnologii powiedział wręcz: „Przemysł biotechnologiczny liczy na to, że po pewnym czasie przejmie światowy rynek żywności, zalewając go produktami modyfikowanymi genetycznie. Wtedy nikt już nie będzie mógł nic na to poradzić. I wtedy każdy będzie musiał się temu poddać."[1]
Szczegółowy plan podboju rynku światowego przedstawił prelegent z innej firmy biotechnologicznej. Przedstawił wtedy wykresy prognoz, pokazujące jak rok po roku spada liczba naturalnych upraw. Według tych prognoz w ciągu pięciu lat 95 procent wszystkich upraw będzie modyfikowana genetycznie.
Część uczestników owej konferencji była przerażona owym aroganckim i niebezpiecznym brakiem szacunku dla przyrody. Lecz dla przemysłu biotechnologicznego ów brak szacunku i zagrożenie dla ekologii było wyłącznie znakomitym interesem. Wyczytać to można, na przykład z jednej z reklam Monsanto: „Widzicie, iż nie ma prawie żadnej różnicy między żywnością od Matki Natury a stworzoną przez człowieka. Sztuczny jest podział na jedną i drugą. "[2]
Aby wprowadzić w życie ów plan dominacji, firmy biotechnologiczne musiały przejąć rynek nasion. W szybkim tempie przejęły zatem 23 procent firm produkujących nasiona na całym świecie. Monsanto zdominowała rynek zgodnie ze swoimi planami: przejęła 91 procent światowego rynku żywności modyfikowanej. Niemniej przemysłowi biotechnologicznemu nie udało się jedno: wymiany zapasów i źródeł naturalnych ziaren na genetycznie modyfikowane. Na całym świecie pojawili się ludzie, którzy wcale nie uważają, iż żywność modyfikowana jest bezpieczna. Ci ludzie stawili opór.
Światowy sprzeciw wobec żywności modyfikowanej genetycznie przerodził się w globalną bitwę. W USA spada eksport modyfikowanej kukurydzy i soi. Nawet głodująca Afryka nie chce otrzymywać żywności modyfikowanej w ramach pomocy międzynarodowej. Koncern Monsanto przeżywa poważne kłopoty finansowe i gwałtownie poszukuje nowych rynków zbytu. Rząd Stanów Zjednoczonych utrzymuje, iż źródłem tych kłopotów jest opór Unii Europejskiej wobec żywności modyfikowanej. I chce go złamać. 13 maja 2003 roku Stany Zjednoczone zgłosiły swoją skargę wobec postawy Unii do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Według USA zakaz wprowadzenia żywności modyfikowanej na rynki unijne, jest pogwałceniem umów międzynarodowych.
Tego samego dnia Robert Zoelick, przedstawiciel Izby Handlowej USA obwieścił: „Ogromna ilość dowodów naukowych świadczy za tym, iż żywność modyfikowana jest bezpieczna i zdrowa." Zoelick po raz kolejny zacytował tu mantrę biotechnologów, mantrę, na której opierają się plan przejęcia kontroli nad światową żywnością, skarga złożona przed WTO oraz prezydencka kampania walki z głodem. Mantrę, która jest kłamstwem.
Ta książka ujawnia, że żywność modyfikowana genetycznie pojawiła się na naszych rynkach nie dzięki naukowym badaniom, a z powodu nacisków przemysłu biotechnologicznego. Co więcej, jeżeli już mowa o jakichkolwiek badaniach naukowych, to na ich podstawie raczej powinno się zakazać produkowania żywności modyfikowanej, niż ją dopuszczać do sprzedaży.
Sam plan przemysłu biotechnologicznego swymi rozmiarami zapiera dech w piersi. Towarzyszące mu przekłamania i oszustwa również. Przedstawione w tej książce działania rządów i korporacji nadają się na bardzo dobrą powieść sensacyjno-przygodową. A jeszcze bardziej dotyczą nas, konsumentów, efekty jakie przyniosło ze sobą wprowadzenie żywności modyfikowanej genetycznie. Większość mieszkańców Ameryki Północnej je ją na co dzień. Książka ta nie tylko podważa twierdzenia amerykańskiego rządu o dobrodziejstwach tej żywności — dzięki niej dowiecie się, jak uchronić siebie i wasze rodziny przed zgubnymi skutkami jej spożywania.












Ostatnia aktualizacja: czwartek, 24 maj 2012 16:59



Captcha code Type characters you see. OR Type numbers you hear. (Click on image to refresh)
Type characters you see.
 * 
About captcha Project ::  Kupala.Net


www.igya.pl
www.igya.pl