![]() Powiększ zdjęcie |
Metody oczyszczania organizmu (Olga Jelisejewa) |
||||
|
Cena:
25.00 PLN
|
|||||
| Zadaj pytanie o produkt |
|||||
Dzisiaj, samodzielnie lub z pomocą lekarza, jesteśmy w stanie pokonać wszystkie procesy chorobowe w swoim organizmie. A pierwszym krokiem do uwolnienia się od różnych schorzeń jest oczyszczenie. W książce zawarto w sumie 12 wariantów oczyszczania organizmu - od prostych do skomplikowanych, zależnie od stanu zdrowia, wieku i przeciwwskazań dotyczących danego pacjenta. Jest nawet specjalna metoda dla osób bardzo osłabionych przewlekłą chorobą oraz inna - przeznaczona dla cierpiących na brak wolnego czasu, zabieganych ludzi, którzy chcą zadbać o zdrowie bez zmian w tygodniowym rozkładzie zajęć. Olga Jelisiejewa zwraca uwagę, że od tego, co i jak jemy, zależy nasze zdrowie. Przybliża nam działanie układu pokarmowego - począwszy od jamy ustnej, skończywszy na jelicie prostym. Pokazuje również powiązania między narządami człowieka, które pełnią wiele funkcji na raz. Uczy, jak dbać o organizm, by cieszyć się dobrym zdrowiem i jak najprościej wprowadzić stosowne zmiany w trybie życia. Olga Iwanowna Jelisiejewa to wykładowca Międzynarodowej Akademii Integracji Nauki i Biznesu z ponad 35-letnią praktyką medyczną (doktor nauk medycznych), znana specjalistka w zakresie testowania wegetatywno-rezonansowego.
Autorka licznych książek z zakresu zdrowia i oczyszczania, w których wiele miejsca poświęca diagnostyce elektronicznej metodą Volla. Leczą się u niej pacjenci z całego świata. W 1963 roku z wyróżnieniem ukończyła uczelnię Medyczną imienia I. P. Pawłowa. Wiele lat przepracowała w szpitalach. Zrobiła kilka specjalizacji, m.in. w okulistyce i rentgenologii (była kierownikiem oddziału rentgenologicznego w szpitalu w Moskwie).
Od dzieciństwa byłam słabowita, chorowita, dosłownie „wszystko się do mnie czepiało”, a pobyty w szpitalach można liczyć w latach. W chwili zwrócenia się do Waszego Centrum zmagałam się z kamicą nerkową (23 lata temu przebyłam ciężki zabieg operacyjnego usunięcia kamienia z prawego moczowodu).
I.M.M., 38 latW wyniku długotrwałej (5-godzinnej) pełnej narkozy pojawiło się bardzo silne uczulenie na zapachy, czyli – mówiąc wprost – po prostu nie mogłam znajdować się tam, gdzie coś pachniało. Całe ciało pokrywało się wysypką, pojawiał się bardzo silny świąd. Na dodatek miałam dyskinezę dróg żółciowych, uporczywe bóle głowy, często chorowałam na ostre nieżyty dróg oddechowych, stale byłam bardzo rozdrażniona. Zgodnie z zaleceniami lekarzy, prawie co rok jeździłam do sanatorium o profilu urologicznym, ale efekt leczenia nie był trwały, a w ostatnich latach – prawie żaden. Podczas badania USG ciągle stwierdzano dużo piasku i małych kamyków w nerkach, a ciągnące bóle w okolicy lędźwiowej zaczęły występować stale. Zaczęłam przygotowywać się do nowej operacji. Na zawsze zapamiętam dzień, w którym mój mąż, włączywszy telewizor, przypadkowo (a prędzej – nieprzypadkowo), znalazł audycję „Pomóż sam sobie”, w której opowiadała Pani o swojej metodzie. Pojawiła się nadzieja! Po 2 dniach już byłam u was diagnozowana i rozpoczęłam oczyszczanie, którego rezultaty były po prostu oszałamiające: po kilku dniach nerki oczyściły się z drobnych kamieni i piasku, a co najdziwniejsze – proces ten był niemal bezbolesny (zrozumieją to wszyscy, którzy choć raz mieli atak kolki nerkowej, kiedy od bólu dosłownie tracisz przytomność). Zapachy przestały być dla mnie straszne – alergia ustąpiła. Bóle głowy, z powodu których trudno było oderwać głowę od poduszki, minęły całkowicie (!). Minęło rozdrażnienie, co sprzyjało polepszeniu się stosunków rodzinnych. Znów byłam zadowolona z życia, czułam się zdrowsza i młodsza niż 10 lat temu. Bardzo dziękuję Pani za to. Dziękuję również za darowanie mi wiary w to, że nie trzeba biec do lekarzy, gdy choroba nagle da o sobie znać, tracić czasu w niekończących się kolejkach, aby uzyskać zaledwie czasową poprawę. A wszystko dlatego, że Pani i Pani metoda pokazała mi, jak mogę sama sobie pomóc.
Mam 62 lata, z czego 30 lat choruję. Jakich to chorób nie miałam! Kiedy byłam młodsza, mówiono, że symuluję, a kiedy się postarzałam – zaczęto mówić, że to choroby przewlekłe. Chodziłam do różnych bioenergoterapeutów i jasnowidzów, straciłam mnóstwo pieniędzy, lecz wszystko było po staremu. Gdy zwróciłam się do Pani ze skargami na osłabienie, bóle głowy, nadciśnienie, bezsenność, ciągłe bóle brzucha, pleców i stawów, przeszłam diagnostykę, a następnie oczyszczanie jelit, wątroby i nerek. To Pani nauczyła mnie całej życiowej mądrości. Zrozumiałam, że wszystkie choroby ściągamy na siebie nieprawidłowym życiem. Do momentu spotkania z Panią ważyłam 85 kg, a teraz 69. I to bez żadnych tabletek i jakiejkolwiek chemii. Teraz dobrze śpię, mam dużo energii, czuję się młoda. Bardzo, bardzo dziękuję Pani za wszystko…
N.W.S., 62 lata
Przyszłam do Pani ze strasznym rozpoznaniem: „włókniak macicy (wielkość 7–8 tygodniowej ciąży), anemia i krwawienie”. Skierowano mnie na zabieg operacyjny usunięcia macicy. Przeszłam u Pani cykl oczyszczania ze stosowaniem soków. Po przeprowadzeniu leczenia krwawienie ustąpiło, macica zmniejszyła się do wielkości jak w 3. tygodniu ciąży. Zaczęłam nowe życie. Urodziłam syna – ma już 2,5 roku.
N.G.O., 34 lata
Zanim zaczęłam systematycznie oczyszczać organizm, miałam bóle głowy, przewlekłe zapalenie zatok (robiono mi punkcje prawie co miesiąc) i zaparcia. Po oczyszczeniu samopoczucie szybko się poprawiło, zmniejszyły się bóle głowy, minęło zapalenie zatok, unormował się stolec. Potem namówiłam na oczyszczanie mamę. Od 10 lat skarżyła się na bóle głowy i częste przeziębienia oraz bezsenność. Już po pierwszym dniu oczyszczania minął jej ból głowy, który przedtem mijał tylko po tabletkach przeciwbólowych.
Następnie poprawie uległ sen, poprawił się nastrój. Oczyszczanie organizmu daje widoczny ładunek energii, powraca wiara w wyleczenie. Pomogła nam Pani odkryć nowe spojrzenie na nasze życie, za co jesteśmy wdzięczni. A.C.B., 26 lat
Przyjęła mnie Pani na cykl oczyszczania, gdy byłem w stanie przedzawałowym. Już po 2 tygodniach doszło do znacznej poprawy wyników EKG i ogólnego samopoczucia. Obecnie kontynuuję intensywną pracę i z wdzięcznością wspominam nasze spotkanie w 1990 roku, kiedy to wprowadziła mnie Pani na drogę zdrowia i radości... G.A.O., 62 lata
O ile Pani pamięta, przechodziłem cykl oczyszczania w Pani placówce w maju 1993 roku. Przyjechałem w stanie silnej depresji, z ciągłym uczuciem ciężaru w okolicy wątroby, z bezsennością, przewlekłym zmęczeniem, ledwie powłóczyłem nogami. W nocy pojawiały się silne, kręcące bóle stawów łokciowych i kolanowych. Często występowały niepokojące bóle okolicy lędźwiowej i arytmia serca. W szpitalu przeszedłem oczyszczenie organizmu, wątroby; gimnastykowałem się, a nawet kąpałem się w bardzo chłodnej wodzie rzeki Moskwa. Efekt leczenia przekroczył moje wszelkie oczekiwania. Wydobył się ze mnie cały słoik – 750 mg kamieni cholesterolowychi bilirubinowych, piasku, ropy i strzępków. Kamienie miały rozmiar od grochu do orzecha włoskiego. W wyniku leczenia minęły wszelkie dolegliwości bólowe, powrócił sen, unormowała się praca serca. W domu nadal stosuję wszystkie zalecenia odnośnie oczyszczania, odżywianiai sposobu życia. Młodnieję z każdym dniem. Mój wygląd zmienił się tak, że znajomi mnie nie poznają.
W.W.N., 48 lat
Pragnę podzielić się moją radością. Mam 65 lat i przyjechałem do Pani z rozpoznaniem – gruczolak gruczołu krokowego w stadium 3–4. Z tego powodu miałem skierowanie na operację. Czułem się okropnie: osłabiony, szum w uszach, zawroty głowy, bóle w okolicy kręgosłupa. Miesiąc po oczyszczeniu organizmu, pogłębionym cyklu oczyszczania ryżem i mikrolewatyw, gruczoł krokowy zmniejszył się o 1/3, a po pół roku zmniejszył się o połowę. Teraz na nic się nie skarżę, przerost prostaty zmniejszył się do stadium 1, a konieczność operacji się oddaliła...
A.I.P., 65 lat
Miałam owrzodzenie dwunastnicy, silne zapalenie pęcherza moczowego i nerek, łagodny nowotwór [włókniak] piersi, zapalenie śluzówki żołądka, przewlekłe zapalenie pęcherzyka żółciowego. Po 3-dniowej pełnej głodówce oczyszczałam jelito, pęcherzyk żółciowy i wątrobę. Następnie – oczyszczanie limfy i stawów. Dzięki takiemu zestawowi zabiegów minęły niepokojące bóle, zagoiło się owrzodzenie, unormowała się czynność pęcherza moczowego i nerek, nowotwór piersi został wchłonięty. Pojawiło się poczucie lekkości i poprawienie stanu emocjonalnego. Utrzymywałam dietę wegetariańską przez 6 miesięcy po oczyszczaniu, a następnie stopniowo zaczęłam jeść mięso. Nadal głoduję 1 raz w tygodniu. Ponieważ rezultaty mojego leczenia były bardzo dobre, mój mąż także przeszedł 10-dniowy cykl oczyszczania, a po przejściu na dietę wegetariańską jego waga spadła z 86 kg do 68 kg. Czuje się dobrze. Życzymy powodzenia w tej trudnej, ale jakże potrzebnej ludziom pracy!
L.N.E, 62 lata
Spis treściO autorce niniejszej książki
Rozdział 1
Rozdział 2
Wariant I
Wariant II
Wariant III (profilaktyczny)
Wariant IV (profilaktyczny)
Wariant VI
Wariant VII (leczniczy)
Wariant VIII ( leczniczy, silnie działający)
Wariant IX ( leczniczy, silnie działający)
Wariant X ( przyśpieszony)
Wariant XI
Wariant XII
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
ZAŁĄCZNIKI |
|||||
Zobacz także.
|
|||||
![]() Toksykologia |
Lista produktów |
|
|
Szukanie zaawansowane Wyszukiwanie zaawansowane zależne od parametrów |
|
| Pokaż koszyk | |
|
Twój koszyk jest pusty.
|