Książka dr Wiesławy Stopińskiej jest pierwszym tego rodzaju polskim opracowaniem, które w pełni i profesjonalnie pokazuje naszemu czytelnikowi, że Tradycyjna Medycyna Chińska nie jest ciekawostką folklorystyczną, ale wciąż żywym systemem medycznym (...). Proces oswajania medycyny chińskiej ma w Polsce tradycje, z których możemy być niezwykle dumni, bo pierwszym Europejczykiem, który opisał w XVII w. środki i metody lecznicze Chin (w tym akupunkturę), był wychowany w znamienitej rodzinie lekarzy królów polskich, jezuita - Michał Boym. To dzięki niemu rozpoczęło się w Europie zainteresowanie akupunkturą. Na europejskich uniwersytetach obroniono w XIX w. dziesięć prac doktorskich z tej dziedziny, w tym dwie w Polsce (w 1828 r. na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie i w 1830 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie). Po II wojnie światowej do dnia dzisiejszego obroniono ich jeszcze pięć. Jedną z doktorantek jest dr n. med. Wiesława Stopińska.
Spis treści Wstęp..................................................................................................................7 1. Zegar biologiczny..........................................................................................9 2. Diagnozowanie z języka...............................................................................17 3. Twarzą w twarz...........................................................................................23 4. Spojrzenie w oczy........................................................................................26 5. Nos i usta...................................................................................................28 6. Medycyna chińska dla ludzi Zachodu...........................................................30 7. Moksa chińska............................................................................................34 8. Terapia próżniowa, czyli leczenie bańkami...................................................36 9. Energia młodości i zdrowia..........................................................................39 10. Dieta energetyczna.......................................................................................43 11. Konstytucje.................................................................................................49 12. Diagnozowanie energetyczne nerek..............................................................59 13. Diagnozowanie energetyczne żołądka i śledziony..........................................69 14. Diagnozowanie energetyczne serca...............................................................74 15. Diagnozowanie energetyczne płuc................................................................77 16. Diagnozowanie energetyczne wątroby...........................................................81 17. Choroby kobiece i endokrynologia w świetle Tradycyjnej Medycyny Chińskiej.....86 18. Zaparcia w świetle Tradycyjnej Medycyny Chińskiej i homeopatii..................97 19. Choroby nerwowe w aspekcie Tradycyjnej Medycyny Chińskiej...................100 20. Zadbaj o kręgosłup.....................................................................................112 21. Leczenie dyskopatii....................................................................................115 22. Narodziny miłości......................................................................................120 23. Czy można ufać homeopatii?......................................................................123 24. Zakończenie..............................................................................................129 25. Słownik.....................................................................................................131 26. Bibliografia................................................................................................133 27. Posłowie.....................................................................................................135 28. Komentarze...............................................................................................139 Wstęp W PAŹDZIERNIKU 1992 ROKU przyjechała do mnie matka z pięcioletnią dziewczynką, skarżąc się, że nikt nie może pomóc jej dziecku. Dziewczynka od dwóch lat była leczona antybiotykami w renomowanym polskim instytucie, gdzie rozpoznano u niej zespół nabytego braku odporności o nieznanej przyczynie. - Usłyszałam od znajomych, że jest pani dobrym „znachorem od dzieci" - powiedziała z wielkim uznaniem kobieta. Byłam już wtedy lekarzem z dwunastoletnim stażem pracy, z dwiema specjalizacjami i otwartym przewodem doktorskim. Zbuntowana przeciwko oficjalnie uznanym metodom leczenia, będąc sama matką trojga dzieci, zrozumiałam troskę tej kobiety, a jej nietakt przyjęłam jako komplement. Zajrzałam do historii choroby dziewczynki i trudno mi było uwierzyć w to, co zobaczyłam - 35 antybiotyków w ciągu 29 miesięcy: maj 1990 r.- Sefril; 17 września 1990 r.- Penicillina; październik 1990 r. -Biseptol; 22 listopada 1990 r. - Penicillina; 14 grudnia 1990 r. - Metacykli-na, Erytromycyna, Isoprinosina; 2 lutego 1990 r. - Penicillina, Debecillina; 21 lutego 1991 r. - Vibramycyna, Irs 19; 30 marca 1991 r. - Streptomycyna, Polbicillina; 6 kwietnia 1991 r. - V-cyllina; 7 maja 1991 r. - Merafin; 15 maja 1991 r. -Augmentin; 7 czerwca 1991 r. - Syntarpen; 11 czerwca 1991 r. -Zinnat; 26 czerwca 1991 r. - Lincomycyna, Panodina; 19 lipca 1991 r. -Augmentin, Zaditen; 6 sierpnia 1991 r. - matka leczy dziecko tradycyjnymi sposobami (kit pszczeli, czosnek); 1 września 1991 r. - Biseptol, Zaditen; 9 października 1991 r. - Erytromycyna, Tavegyl, Calcium; 20 października 1991 r. - na usilną prośbę matki lekarze z instytutu pozwolili na podawanie dziecku kitu pszczelego; 7 listopada 1991 r. - Vibramycyna; 3 grudnia 1991 r. -Augmentin; 25 grudnia 1991 r. - Erytromycyna, Echinacea (podana dziecku przez matkę bez zgody instytutu); 20 stycznia 1992 r. - Biseptol; 3 lutego 1992 r. -Ampicillina; 17 lutego 1992 r. - Augmentin; 3 marca 1992 r. - Vibramycyna, Metacyklina, Esberitox (podany dziecku przez matkę bez zgody instytutu); 19 czerwca 1992 r. - Biseptol; 15 lipca 1992 r. -Ampicillina. Ósmego października 1992 r, w siódmym dniu leczenia Biseptolem, kobieta zgłosiła się do mnie po poradę. Dziewczynka była leczona przeze mnie wyłącznie naturalnymi metodami i przez kolejne dwa lata w ogóle nie musiała odwiedzać lekarzy. Książka ta nie jest poradnikiem. Moim zamiarem było tylko zasygnalizowanie istnienia innych systemów medycznych. Osiem lat minęło od pierwszego wydania tej książki. Nie sądziłam, że jeszcze kiedykolwiek przyjdzie mi zmierzyć się z próbą popularyzacji tego, co zafascynowało mnie w medycynie, innej medycynie, niż ta, która dała mi dyplom i stopień naukowy. Medycyna, jako nauka i jednocześnie sztuka, została zapomniana, zepchnięta na margines. Medycyna Wschodu, niedoceniana i często ośmieszana, jest przecież ziarnem, z której wyrosła ta współczesna, obowiązująca. Medycyna naturalna - Ajurweda, Tybetańska, Chińska, Mongolska - to nie medycyna szamańska, a dziedzictwo wysoko rozwiniętych kultur naszej cywilizacji. Pod tą myślą podpisują się nawet największe autorytety. Ze współczucia i troski o los moich pacjentów napisałam tę książkę, bo największy brak szacunku, jaki lekarz może okazać pacjentowi, to nieprzekazanie mu informacji, które mogłyby ustrzec przed chorobą, poprawić stan zdrowia czy uratować życie. Człowiek chory ma prawo do informacji, co oprócz metod akademickich, ma mu do zaoferowania szerzej pojęta medycyna. Jestem lekarzem specjalistą w medycynie ogólnej i pediatrą. Te specjalizacje pozwoliły mi na objęcie rzetelną, kompleksową opieką chorych bez względu na wiek. To również uchroniło mnie przed ryzykiem zawężenia wiedzy medycznej do jednej części ciała, a systemy holistyczne przed oderwaniem tej części od reszty organizmu. Jestem wdzięczna tym wszystkim, którzy nauczyli mnie patrzeć na chorego jak na cząstkę jakiejś większej CAŁOŚCI. Drogi Czytelniku! Jeśli jesteś pacjentem, to po przeczytaniu tej książki, widząc w lustrze własną twarz, oglądając język, zauważysz symptomy choroby. Jeśli jesteś lekarzem, lepiej wczujesz się w potrzeby chorego, a niewerbalne informacje, jeśli nauczysz się je odbierać, ułatwią ci diagnozę i leczenie. Za uporczywe namawianie mnie do drugiego wydania tej książki, za życzliwość i osobiste zaangażowanie w przygotowanie jej do druku pragnę podziękować Wydawcy - Panu Andrzejowi Niewiarowskiemu. Za pomoc i wsparcie dziękuję mojej córce Kasi oraz jej ukochanemu Piterowi i całemu zespołowi redakcyjnemu.
|