DrukujE-mail
Książki (wszystkie) arrow Diety i teorie żywieniowe arrow Szalony Kowboj (Howard Lyman)
Synchro CzakrSzaman miejski (Serge Kahili King)

Szalony Kowboj (Howard Lyman)
Powiększ zdjęcie


Szalony Kowboj (Howard Lyman)

Cena: 29.00 PLN

Zadaj pytanie o produkt


 

"Mogę uczciwie powiedzieć, że na tej planecie nie ma człowieka, którego darzyłbym większym szacunkiem niż Howarda Lymana. Nie ma słów, którymi mógłbym opisać tego człowieka, jego pracę i książkę. Szalony Kowboj jest jego historią i jest to z pewnością jedna z najważniejszych książek tego stulecia. Kupcie dziesięć egzemplarzy tej książki i dajcie ją ludziom, których kochacie. To j est prawdziwa rzecz!"

JOHN ROBBINS, autor Diet for a New America i Reclaming Our Health, założyciel EarthSave

"Howard Lyman - bezkompromisowy, uczciwy, prawy i energiczny Amerykanin z Montany ma do przekazania ważną historię. Przeczytajcie w Szalonym Kowboju, dlaczego ten syn amerykańskich farmerów nie zamierza być dalej okłamywany przez przemysł mięsny... i dlaczego wy także nie powinniście być oszukiwani".

JIM HIGHTOWER, autor There's Nothing in the Middle of Road but Yellow Stripes and Dead Armadilos

 

 

Kiedy były hodowca bydła Howard Lyman pojawił się w telewizyjnym talk-show w 1996 r., by podzielić się swymi spostrzeżeniami odnośnie niebezpieczeństwa pojawienia się "choroby szalonych krów" w Ameryce. Jego uwagi pod adresem przemysłu mięsnego nakłoniły grupę hodowców bydła z Teksasu do pozwania go do sądu z paragrafu "deprawacja żywności". To jednak nie wystarczyło, by Howard Lyman zamilkł i po przebyciu burzliwej drogi od uwielbiającego mięso kowboja do aktywisty ekologicznego opisuje całą prawdę o katastroficznych skutkach stosowania diety opartej na produktach zwierzęcych.

Lyman świetnie orientuje się w problemach, z jakimi na co dzień borykają się hodowcy inwentarza żywego: wysokie dawki pestycydów, hormonów wzrostu, zmielone szczątki innych zwierząt... On także regularnie faszerował swe bydło i ziemię chemikaliami. Dopiero wówczas, gdy cudem uniknął paraliżu, Lyman zaczął kwestionować dotychczasowe zwyczaje oraz skutki, które wywierały one na ludzi i ziemię. Odpowiedzi na pytania, jakie sobie zadawał, doprowadziły go do zaadoptowania diety wegetariańskiej, w rezultacie której stracił 65 kg i obniżył poziom cholesterolu o ponad 150 punktów. Obecnie jest on czołowym rzecznikiem wegetarianizmu w Ameryce.

Z biegiem czasu, Lyman zebrał jeszcze więcej alarmujących informacji o niebezpieczeństwie wynikającym z jedzenia mięsa. W tej książce krytykuje propagandę przemysłu mięsnego i mleczarskiego (oraz rządowych agencji, które często ich bronią) oskarżając dietę opartą na produktach zwierzęcych jako podstawową przyczynę raka, choroby serca i otyłości.

Szalony Kowboj jest książką napisaną pod wpływem własnych do­świadczeń autora, który przez wiele lat prowadził własną farmę w stanie Montana w USA. Dzięki zdobytej wiedzy H. Lyman opisuje klęskę ekologiczną w USA spowodowaną nadmierną hodowlą bydła i stosowaniem intensywnych metod rolnictwa chemicznego, burząc tym samym drogi niektórym Polakom mit „wspaniałej Ameryki".

Autor z całą odwagą demaskuje oszukańczą propagandę rządu i wielkich firm w sprawie stosowania szkodliwych dla ludzi i zwierząt hormonów wzrostu oraz produkcji żywności genetycznie zmodyfiko­wanej. Ponadto książka zawiera praktyczne wskazówki, jaki sposób odżywiania jest najwłaściwszy dla człowieka i dlaczego należy unikać niektórych „modnych" diet.

Szczególnie interesująca dla polskiego czytelnika może się oka­zać historia „choroby szalonych krów" w Wielkiej Brytanii, jak rów­nież przyczyny, natura, objawy i liczne odmiany tej choroby szcze­gółowo opisane przez Lymana. Autor odpowiada też na pytanie, czy tylko krowy zapadają na „chorobę szalonych krów" i czy ma ona związek z chorobą Creutzfeldta-Jacoba, na którą umiera ostatnio coraz więcej ludzi w wielu krajach Europy (także w Polsce). Czy można wierzyć wszystkim informacjom na ten temat, oficjalnie podawanym przez media? Odpowiedź na to również znajduje się w książce Lyma­na, do której życie wciąż dopisuje własny ciąg - i to w kierunku przewidzianym przez autora...

Szalonego Kowboja powinni przeczytać wszyscy, którym nie jest obojętne własne zdrowie i przyszłość naszej planety.

Danuta Modrzewska

Nowa książka Howarda Lymana, Szalony Kowboj, odnotowuje chro­nologiczne zdarzenia z życia autora, począwszy od jego kowbojskich czasów w Montanie do chwili, gdy został przewodniczącym Interna­tional Vegetarian Union. Szalony Kowboj ostrzega Amerykanów przed wybuchem epidemii choroby szalonych krów, przy okazji de­maskując propagandę przemysłu mięsnego i mleczarskiego".

Philadelphia City Paper

 

Produkowanie i konsumowanie mięsa przez ludzkie istoty jest dzia­łaniem szalonym. Heretyckie stwierdzenie? Niewątpliwie, jeśli ma miejsce w kraju, którego kulinarne 'psyche' ukształtowane zostało głównie przez wołowe steki, hamburgery, potrawy z grilla i pieczone martwe ptaki.

Intencją nowej, prowokatorskiej książki Howarda Lymana jest kwestionowanie ortodoksyjnego fetyszu, jakim stało się mięso.

Autor Szalonego Kowboja w świetnym stylu podważa podstawy mięsnego monolitu: erozja gleby wskutek wypasu bydła, epidemia choroby szalonych krów, wycinanie deszczowych lasów tropikalnych i zakładanie w ich miejsce ferm hodowlanych, stosowanie pestycy­dów, hormonów i zmielonych szczątków zwierząt w hodowli inwenta­rza żywego. Obok implikacji ekologicznych czy etycznych, Lyman odnotowuje własną fizyczną transformację: będąc na diecie pozba­wionej produktów zwierzęcych stracił on 70 kg wagi i obniżył swój poziom cholesterolu o ponad 150 punktów. Spójrzcie na fakty przyto­czone w Szalonym Kowboju, a zapewne już nigdy nie będziecie po­strzegać rzeczywistości w ten sam sposób".

- The Seattle Times

To właśnie Howard Lyman był tym człowiekiem, który w kwietniu 1996 r. pojawił się w telewizyjnym talk-show mówiąc zszokowanej publiczności, że w Stanach Zjednoczonych powszechną praktyką jest karmienie krów zmielonymi szczątkami innych krów. Autorytet - to coś, co Howard Lyman ma we krwi. W swej najnowszej książce pre­zentuje najbardziej miażdżące komentarze w formie zabawnej mie­szanki sarkazmu, faktów i dobrego humoru.

Zarówno rząd, jak i największe media w tym kraju - które są w kieszeni dotowanego przemysłu mięsnego i mleczarskiego i które wykorzystują nasze podatki na wycinanie lasów, erozję gleby, skaże­nie powietrza, wody i ziemi, jednocześnie zatykając nasze tętnice i podwyższając nam ciśnienie - chcą, by ludzie uważali Howarda Lymana za dziwaka. Przypuszczalnie, największe gazety, stacje ra­diowe i telewizyjne przywitają tę pouczającą, gruntownie przenikliwą i świetnie napisaną książkę tym samym głuchym milczeniem, jakim witają cokolwiek, co zagraża ich status quo. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie. Jednak na wszelki wypadek polecamy, abyście już teraz kupili Szalonego Kowboja i podarowali go swym znajomym, którzy myślą, że wegetarianie to tylko mięczaki i nieszkodliwi maniacy. - Ta książka będzie dla nich miłą niespodzianką".

- Satya Magazine

Howard Lyman to wojownik walczący w słusznej sprawie z podniesioną do góry głową, mający przed oczami jasny cel. Tym celem jest czyste powietrze, czysta woda i czysta żywność. Dla na­szych dzieci i dla dzieci naszych dzieci. Ponieważ w naszym społe­czeństwie wciąż zbyt mało dyskutuje się o problemach środowiska naturalnego, dlatego też potrzebujemy takich książek jak Szalony Kowboj. Potrzebujemy takich ludzi jak Howard Lyman, którzy inspi­rowaliby nas do działania. Możemy przekonywać ludzi do naszych idei dając im Szalonego Kowboja. Jest to podarunek serca, który bę­dzie procentował".

- Country Connections

Szalony Kowboj ukazuje przeobrażenie jakie zaszło w sercu kochają­cego mięso hodowcy bydła, który stał się zapalczywym propagatorem wegetarianizmu i aktywistą walczącym o prawo do bezpiecznej żyw­ności. „Mięso zabija" - pisze Howard Lyman i dodaje: „jest to przy­czyna nr 1 chorób i przedwczesnych zgonów w Ameryce". Przyta­czając wyniki studiów naukowych, oskarża on diety oparte na pro­duktach zwierzęcych o poważne zwiększanie ryzyka zachorowania na chorobę serca, raka, cukrzycę. Oskarża on również pewne grupy po­lityków faworyzujących intensywne rolnictwo chemiczne. Szalony Kowboj przypomina nam, że wielkie hodowle bydła dewastują ziemię, że każdy zjadany przez nas posiłek ma wpływ na stan kurczących się bogactw naturalnych ziemi w naszym przeludnionym świecie".

Sierra Magazine

 

Spis Treści

rozdział 1. jak mówić prawdę i popaść w kłopoty......................13

rozdział 2. po prostu fakty.............................................................25

rozdział 3. Poprawianie natury.....................................................53

rozdział 4. Z farmy na Kapitol......................................................66

rozdział 5. Szalone krowy i biurokraci.......................................88

rozdział 6. Biotechnologiczni tyrani.........................................109

rozdział 7. Wołowa planeta.........................................................128

rozdział 8. Jedz dobrze-czuj się dobrze!...................................161

rozdział 9. Wracając do domu......................................................194

Sesja on-line z howardem lymanem...............................................201

Przypisy.................................................................................................217

Bibliografia.........................................................................................236

 

Rozdział Pierwszy

jak mówić prawdę i popaść w kłopoty

JESTEM FARMEREM, hodowcą bydła czwartej generacji. Wy­chowałem się na farmie w Montanie, gdzie hodowałem krowy przez dwadzieścia lat. Wiem z doświadczenia jak wygląda ho­dowla fermowa i produkcja mięsa w USA - mam na ten temat in­formacje z pierwszej ręki.

Obecnie jestem prezydentem Międzynarodowej Unii Wegetariań­skiej.

Z pewnością kiedyś lubiłem jeść steki - tak jak moi znajomi i są­siedzi. Gdybyście jednak wiedzieli to, co ja wiem, o tym jak one powstają i co powoduje ich jedzenie, prawdopodobnie tak jak ja zostalibyście wegetarianami. I, wierzcie mi lub nie, że jako wegeta­rianin, który nie konsumuje żadnych produktów zwierzęcych, mogę wam powiedzieć, że teraz jem więcej i jedzenie sprawia mi większą radość niż kiedyś.

Jeśli wciąż konsumujecie mięso, to powinniście wiedzieć, że ma­cie coś wspólnego z większością krów, które zjadacie. One także jedzą mięso.

Kiedy zarzyna się krowę, blisko połowa masy jej ciała nie jest konsumowana przez ludzi: wnętrzności i ich zawartość, głowa, rogi, kopyta, jak również kości i krew. Te rzeczy (a także całe ciała chorych i zainfekowanych krów i innych zwierząt farmowych) są roz­drabniane, mielone i przetwarzane przez gigantyczne maszyny w specjalnych przetwórniach. Przetwórstwo tego rodzaju - to prze­mysł przynoszący dochód 2,4 miliarda dolarów rocznie, przetwa­rzający corocznie 40 miliardów funtów (tj. 18 mld kg) ciał mar­twych zwierząt.

Nie ma w Stanach Zjednoczonych zwierzęcia na tyle wyniszczo­nego chorobą, przeżartego wrzodami czy rakiem, które nie mogłoby być powitane przez wszechobejmujące ramiona przemysłu prze­twórczego. Innym, obok zwierząt farmowych, ważnym surowcem przetwórczym, są ciała uśpionych zwierząt domowych - sześć do siedmiu milionów psów i kotów, które corocznie zabija się w schro­niskach dla bezdomnych zwierząt. Na przykład samo tylko Los An­geles wysyła miesięcznie dwieście ton uśpionych psów i kotów do zakładów przetwórczych. Do tego dochodzą jeszcze uśpione zwie­rzęta wyłapywane przez specjalizujące się w tym procederze firmy, oraz zwierzęta ginące na drogach, (ginące pod kołami samochodów zwierzęta nie są zbierane z dróg codziennie i latem ludzie zajmujący się ich zbieraniem zwykle, zanim je dostrzegą najpierw czują je wę­chem).

Ta makabryczna mikstura jest mielona, gotowana i odparowywa­na, po czym lżejszą, tłustą substancję wypływającą na powierzchnię poddaje się procesowi rafinacji i stosuje do produkcji kosmetyków, mydeł, świec, smarów i wosków. Cięższy ekstrakt białkowy zostaje wysuszony i zmielony na brązowy proszek, który składa się w 1/4 z fekaliów. Proszek ten wykorzystywany jest następnie jako dodatek do prawie wszystkich rodzajów karmy dla zwierząt domowych jak również do paszy dla zwierząt farmowych. Hodowcy nazywają go „koncentratem białkowym". W 1995 roku pięć milionów ton odpad­ków z rzeźni zostało sprzedanych i przerobionych na paszę dla zwie­rząt w Stanach Zjednoczonych. Ja sam zwykłem wykorzystywać tony tego rodzaju paszy do karmienia mojego inwentarza żywego. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, że karmię krowy krowami.

W sierpniu 1997 roku, w odpowiedzi na zagrożenie ze strony choroby szalonych krów" (czyli gąbczastego zwyrodnienia mózgu), amerykańskie Ministerstwo ds. Żywności i Leków (Food and Drug Adrninistration - FDA) zatwierdziło nowe przepisy zakazujące kar­mienia zwierząt przeżuwających białkami pochodzącymi od zwie­rząt przeżuwających. Wprowadzenie w życie tego zarządzenia spo­wodowało, że krowy nie są już karmione kanibalistyczną karmą, jaką przygotowali dla nich ludzie. Nie jedzą już całych kawałków innych krów, owiec lub kóz, jakkolwiek wciąż przeżuwają one sproszkowane ciała martwych koni, psów, kotów, świń, kurczaków czy indyków, jak również krew i fekalia własnego gatunku.

Około 75% z 90-milionowego pogłowia bydła amerykańskiego rutynowo karmione jest paszą „wzbogaconą" przetworzonymi czę­ściami martwych zwierząt. Powszechne jest także używanie zwie­rzęcych ekskrementów do produkcji paszy, ponieważ przedsiębiorcy zauważyli, że jest to „rozsądny" sposób pozbycia się części z 1,6 miliona ton zwierzęcych odchodów produkowanych corocznie przez farmy hodowlane.

Na przykład w stanie Arkansas jedna, przeciętnej wielkości farma karmi corocznie swoje krowy ponad 50 tonami kurzych odchodów. Pismo U.S. News & World Report cytowało wypowiedź pewnego farmera z Arkansas, który ostatnio kupił 745 ton odchodów i odpad­ków kurzych zebranych na pobliskiej farmie. Po dodaniu do nich niewielkiej ilości otrąb sojowych i wymieszaniu całości, nakarmił tą mieszanką swoje stado 800 krów, co sprawiło, że stały się one, jak sam powiedział: „tłuste jak kluski". Następnie wyjaśnił: „Gdybym nie miał tych kurzych odpadków, musiałbym sprzedać połowę mo­jego stada. Inne rodzaje pożywienia są zbyt drogie". Przykład ten zapewne pomoże zrozumieć osobom jedzącym mięso czym żywi się ich pożywienie.

Nie wiemy wszystkiego, co chcielibyśmy wiedzieć o skali, w ja­kiej konsumpcja chorych czy zakażonych zwierząt powoduje choro­by u ludzi, lecz z pewnością wiemy, że niektóre z nich - na przykład …............







Ostatnia aktualizacja: środa, 23 maj 2012 04:43



Captcha code Type characters you see. OR Type numbers you hear. (Click on image to refresh)
Type characters you see.
 * 
About captcha Project ::  Kupala.Net


www.igya.pl
www.igya.pl