27 lip 2007 |
|
Migracja glisty ludzkiej do pęcherzyka żółciowego jest rzadka – w przeciwieństwie do glistnicy dróg żółciowych – i kiedy się zdarzy leczenie polega zwykle na endoskopowym lub chirurgicznym wydobyciu pasożytów.
Opisujemy przypadek udanego wyleczenia glistnicy (askarydozy) pęcherzyka żółciowego przy użyciu konwencjonalnej terapii. Do szpitala przywieziono czterdziestoczteroletniego Koreańczyka z powodu mdłości i bólu w prawym podżebrzu, które nie korespondował z wynikami wywiadu lekarskiego i pogarszył się dzień wcześniej Ultrasonografia jamy brzusznej pokazała długi, podłużny, odbijający ultradźwięki, poruszający się obiekt w powiększonym świetle woreczka żółciowego, lecz nie wykryto nienormalnego rozszerzenia się przewodów żółciowych. Tomografia komputerowa pokazała w badanym obszarze woreczka żółciowego podłużny obszar o gęstości odpowiadającej miękkiej tkance. U pacjenta wykryto eozynofilię [zwiększenie w rozmazie krwi liczby eozynofilów (czyli granulocytów kwasochłonnych – rodzaju krwinek białych) powyżej 4%; może do niej dochodzić (między innymi) w wyniku chorób pasożytniczych], wynikły nieprawidłowości w pracy wątroby, lecz bez gorączki ani hepatomegalii [powiększenia wątroby]. Opierając się na zebranych danych i zakładając askarydozę pęcherzyka żółciowego zarządziliśmy leczenie przeciwpasożytnicze (albendazol 400 mg/dzień przez 1 dzień). Siedem dni później w stolcu chorego znaleziono dorosłą samicę glisty ludzkiej. Symptomy w całości zniknęły i na ultrasonografii woreczka żółciowego nie było już widać żadnych poruszących się obiektów. Zalecamy, by tę pionierską terapię glistnicy pęcherzyka żółciowego włączono do konwencjonalnego leczenia, dopóki istnieje związana z nią dolegliwość lub komplikacje się wzmagają.
|